Moje pierwsze prawdziwe wyjścia en’femme

Posted on marzec 19th, 2008 in Bez kategorii by nikatv

Dzięki ciotce miałam wszystko co było mi ptrzebne do transformacji.Szczególnie peruka.Była z prawdziwych włosów,można ją było czesać jak się tylko chciało,zakręcić na wałki,jednym słowem mogłam zmieniać uczesanie.Dokupiłam sobie jeszcze dwie pary butów i okulary dla dodania powagi.Wychodziłam codziennie,tyle że wieczorami.Wychodziłam z domu ok 19-tej,20-tej.Robilam sobie rundkę po mieście,oglądałam wystawy,niekiedy usiadłam gdzieś na ławce na papierosa.Ok godziny 23-ciej szłam pod okoliczną fabrykę.Wmieszałam się między ludzi którzy szli na nocną zmianę.Na placu przed bramą główną zatrzymywałam się niby to coś szukając w torebce i powoli przechodziłam na bok.Przed stołówką fabryczną siadałam na ławce i czekałam aż ludzie wyjdą z pracy,następnie znowu razem z ludźmi szłam spowrotem.Frajda jak cholera no ale ile można.Postanowiłam zmienić taktykę.Wieczorem długo się przygotowywałam,depilacja,makijaż,malowanie paznokci w końcu ubiór.W sumie zakładałam bieliznę i jedwabną halkę i kładłam się spać.Wstawałam ok 3-ciej w nocy.O 3.40 miałam nocny autobus.Był wtedy już początek zimy i było chłodno ale zakładałam spódnicę przed kolano i wysoki kozaki na szpilce.Czasami jak było bardzo zimno zakładałam rajstopy a na nie dopiero pończochy,później futerko 3/4 długości.Na głowę też czasami zakładałam czapkę ale częściej nosiłam opaskę.Tak ubrana wychodziłam z domu ok 15 do 20 min przed autobusem.Szłam na początkowy przystanek.Nieraz jeździła z niego pewna pani,do pracy w drugiej dzielnicy.Wtedy zawsze siadałyśmy obie koło siebie żeby było raźniej,nieraz coś tam zagadałyśmy.Ja też jej powiedziałam że jeżdżę do pracy ale dalej niż ona.Kiedyś kilka razy kierowca mnie wpuszczał wcześniej przed odjazdem żebym nie zmarzła.Jeździłam aż na końcowy przystanek tej linii który był na dworcu kolejowym.Poczekalnia była zawsze otwarta więc można było w cieple poczekać na powrotny autobus.W poczekalni było również kilka osób bo w międzyczasie przyjeżdżał pociąg i zawsze kilka osób wysiadało,przeważnie te same bo przyjeżdżały do pracy.Do autobusu zawsze starałam się wsiąść pierwsza żeby zająć miejsce za kierowcą.Nieraz ktoś się dosiadł ale przeważnie siedziałam sama.Wtedy też zaczęłam czasami chodzić do kościoła na poranną mszę.Stało się tak przypadkiem.Kiedy pewnego razu wysiadłam z autobusu a było wtedy bardzo ślisko i szłam powoli,zobaczyłam że przede mną idzie starsza pani.Szłam trochę szybciej niż ona i po chwili ją dogoniłam.Kiedy ją minęłam nagle usłyszałam za plecami
-Przepraszam czy mogła by pani mnie podprowadzić kawałek?Idę do kościoła a jest strasznie ślisko-powiedziała
Zatrzymałam się i odpowiedziałam że oczywiście ją podprowadzę.Wzięła mnie pod rękę i tak powoli szłyśmy.
-Pewnie się pani spieszy a ja zawracam pani głowę?-zapytała
Powiedziałam że nie bo również idę do kościoła.Nie wiem czemu tak odpowiedziałam,chyba mnie coś skusiło żeby właśnie tam pójść.Zresztą mróz dawał w kość to pomyślałam sobie że mogę trochę się ogrzać.W kościele było sporo osób,przeważnie starszych i kobiet więc śmiało tam później chodziłam bo wiedziałam że przynajmniej tam nikt mnie nie zaczepi.Nie zawsze byłam całą mszę ale chodziłam często.
Innym znowu razem jak zawsze szłam na przystanek.W pewnym miejscu trzeba było przejść między blokami.Gdy tamtędy przechodziłam nagle usłyszałam kobiecy głos
-Przepraszam!Ma pani może zapałki?-zapytała nieznajoma trochę bełkotliwym głosem
Zobaczyłam że siedzi na ławce pod klatką schodową.Hmm 3.30 rano a dziewczyna siedzi sama na ławce.Podeszłam do niej i z torebi wyjęłam zapałki po czym przypaliłam jej papierosa.Okazało się że jest nieźle wstawiona.
-Niech pani siada,proszę sobie ze mną zapalić-powiedziała
Pomyślałam że zrezygnuję z wyjazdu i dotrzymam nieznajomej towarzystwa.Usiadłam obok a ona coś tam zaczęła mi opowiadać o chłopaku który bez przerwy za nią łazi a ona nie chce się z nim spotykać itd.
-Mogłaby pani mnie podprowadzić pod dom bo boję się że on tam może być?-spytała
Odpowiedziałam że oczywiście,wstałyśmy i poszłam z nią pod samą klatkę.Mieszkała niedaleko więc na szczęście zdążyłam jeszcze na autobus i pojechałam jak zwykle do końcowego i spowrotem.

Post a comment

You must be logged in to post a comment.

| Tapety na pulpit | E-kartki | Euro 2012 - Poland | Galeria Lubuska | Galeria PL | Foto Katalog | Foto serwis | Katalog stron WWW |
| |