Ah! my Goddess

Posted on czerwiec 6th, 2008 by koru.
Categories: Bez kategorii.

Pewnego wieczoru Keiichi próbując dodzwonić się do swojego kolegi z wyższego roku, dodzwonił się do Biura Boskiej Pomocy. Chwilę później z jego lustra wychodzi dziewczyna o imieniu Belldandy , która przyszła, aby spełnić jedno jego życzenie. Keiichi oczywiście pomyślał, że jego koledzy ze starszego roku starają się mu zrobić psikusa, bo biedny Morisato nie ma dziewczyny. W przypływie inteligencji wymyślił całkiem oryginalne życzenie: “Chciałbym, aby dziewczyna taka jak ty zawsze była przy mnie”. Bell jako że jest boginką musiała spełnić to życzenie. I tak oto Belldandy zostaje z Keiichim. Morisato został wywalony z akademika, ponieważ wprowadził tam dziewczynę (czego prawo akademika zabraniało). W końcu znajdują mieszkanie (a w zasadzie zostaje im ofiarowane przez pewnego dziwnego mnicha) w formie starej świątyni. Mieszka z boginką pod jednym dachem. Po jakimś czasie przyłączyły się do nich dwa pasożyty, były to kochane siostrzyczki Belldandy - Urd i Skuld. Urd traktuje Keiichiego jak swojego króliczka doświadczalnego i testuje na nim wszystkie swoje (nie zawsze poprawnie działające) specyfiki. Co się tyczy zaś Skuld… Z tą jest tak jak z małym dzieckiem. Najmłodsza z boginek… jakby to powiedzieć… nie bardzo przepada za panem Morisato i często daje tego oznaki. Niby obie to boginki, ale takie znowu święte to one nie są. Wbrew pozorom Keiichi szybko się dopasował do tej nietypowej sytuacji i pomimo, że nie zawsze to widać to nie chciałby aby wszystko powróciło do poprzedniego stanu rzeczy (przed spotkaniem Belldandy).

0 comments.

Leave a comment

Comments can contain some xhtml. Names and emails are required (emails aren't displayed), url's are optional.